W wielu organizacjach utrzymanie ruchu działa „jakoś” do momentu, aż skala operacji zaczyna to weryfikować. Więcej instalacji, większa odpowiedzialność, rosnące wymagania bezpieczeństwa i presja na dostępność aktywów szybko pokazują, gdzie kończą się możliwości pracy opartej na arkuszach, mailach i wiedzy ludzi.
Terminal paliwowy KN Energies w Brazylii znalazł się dokładnie w tym punkcie. Utrzymanie ruchu wymagało uporządkowania, ale nie w teorii, tylko w codziennej pracy. Potrzebny był system, który odwzorowuje rzeczywiste procesy, a nie narzuca nowe, oderwane od operacji. Wdrożenie systemu CMMS ZMT było odpowiedzią na tę potrzebę.
Kontekst projektu i specyfika branży
W obiektach takich jak terminale paliwowe utrzymanie ruchu nie jest funkcją pomocniczą. To jeden z kluczowych obszarów odpowiedzialnych za:
- ciągłość operacji,
- bezpieczeństwo,
- zgodność z wymaganiami regulacyjnymi.
Instalacje pracują w trybie ciągłym, często w trudnych warunkach środowiskowych. Każde zatrzymanie oznacza realne straty operacyjne. Każde odstępstwo od procedur może mieć konsekwencje nie tylko techniczne, ale też prawne.
W takim środowisku ręczne zarządzanie pracami utrzymaniowymi szybko przestaje działać. Pojawia się potrzeba uporządkowania danych, procesów i odpowiedzialności.
Właśnie tak rozpoczął się projekt wdrożenia systemu CMMS ZMT w terminalu KN Energies w Brazylii.
Wyzwania w zarządzaniu utrzymaniem ruchu
Zanim pojawił się system CMMS, utrzymanie ruchu w terminalu było oparte na narzędziach, które trudno skalować.
Wszystkie plany, zgłoszenia i zamówienia przygotowywano w programach MS Excel i MS Word. Dokumenty trafiały do akceptacji mailowo lub w formie wydruków, na których zbierano fizyczne podpisy. Każda zmiana oznaczała kolejną wersję pliku i kolejną rundę komunikacji.
Procesy biznesowe nie były centralnie kontrolowane. Kierownictwo nie miało pełnego wglądu w to, co faktycznie dzieje się na poziomie operacyjnym.
Dane historyczne istniały, ale były rozproszone w folderach archiwalnych. Znalezienie informacji o wcześniejszych naprawach czy kosztach wymagało czasu i często opierało się na pamięci pracowników.
Problemy były widoczne szczególnie w trzech obszarach:
- brak historii aktywów, dostępne były jedynie ogólne koszty napraw
- brak powiązania prac z materiałami i rzeczywistym zużyciem zasobów
- brak spójnego planowania prac, harmonogramy funkcjonowały w formie papierowej
W praktyce oznaczało to ograniczoną kontrolę nad procesem utrzymania ruchu i trudności w podejmowaniu decyzji na poziomie zarządczym.
Jak wyglądało wdrożenie systemu CMMS ZMT
Projekt rozpoczął się 2 grudnia 2019 roku. Zgodnie z założeniami miał zostać zakończony do końca kwietnia 2020 roku.
Prace były prowadzone równolegle w dwóch lokalizacjach:
- w siedzibie AB „Klaipedos Nafta” (obecnie KN Energies),
- w warszawskim biurze Eurotronic.
Kluczowym elementem wdrożenia były warsztaty procesowe. Zespół nie zaczynał od konfiguracji systemu, tylko od zrozumienia, jak faktycznie działa utrzymanie ruchu:
- jakie są typowe scenariusze prac,
- jak wygląda obieg zgłoszeń,
- kto podejmuje decyzje i na jakiej podstawie,
- gdzie pojawiają się wąskie gardła.
Dopiero na tej podstawie eksperci Eurotronic przełożyli procedury na konfigurację systemu ZMT w wersji 4.5.
Warto zwrócić uwagę na jedną decyzję projektową. System ZMT nie został zintegrowany z systemem finansowym ani z systemem zarządzania dokumentami. W wielu projektach jest to punkt sporny. Tutaj priorytetem było szybkie uporządkowanie procesów utrzymania ruchu w obrębie jednego, spójnego narzędzia.
Dowiedz się więcej o technologii CMMS.
Architektura rozwiązania. Jak działa system w praktyce?
Wdrożenie systemu ZMT nie polegało na dodaniu kolejnego narzędzia. Chodziło o uporządkowanie całego modelu pracy.
Największa zmiana dotyczyła zarządzania zleceniami.
Zlecenia pracy (WO), zgłoszenia (WR) oraz konserwacja prewencyjna (PM) zostały przeniesione do jednego systemu. Zamiast komunikacji mailowej i dokumentów w Wordzie pojawił się spójny proces:
- zgłoszenie trafia do systemu jako WR,
- na jego podstawie powstaje zlecenie pracy WO,
- zatwierdzenie odbywa się elektronicznie, bez drukowania i podpisów.
To wyeliminowało potrzebę fizycznego obiegu dokumentów i znacząco skróciło czas uruchamiania prac.
Planowanie również zostało przeniesione z Excela do systemu.
W modułach PM oraz WO jest możliwe przypisanie zasobów, materiałów i czasu pracy bezpośrednio do zlecenia. Zniknęła konieczność ręcznych obliczeń i przenoszenia danych między plikami.
Istotną zmianą było także uporządkowanie danych.
Po zamknięciu zleceń wszystkie informacje trafiają do systemowego archiwum. Dzięki filtrom użytkownicy mogą szybko znaleźć:
- historię napraw dla konkretnego aktywa,
- koszty prac z podziałem na materiały i usługi,
- czas realizacji i przebieg zleceń.
To pozwala przejść z pracy opartej na pamięci do pracy opartej na danych.
Na poziomie zarządczym pojawiła się możliwość podejmowania decyzji dotyczących majątku w oparciu o rzeczywiste dane eksploatacyjne, a nie ogólne zestawienia kosztów.
Zarządzanie pracą i zleceniami
- Moduły WR i WO odpowiadają za obsługę zgłoszeń i zleceń pracy,
- moduł zezwoleń wspiera kontrolę prac wymagających formalnej autoryzacji.
To właśnie tutaj koncentruje się codzienna operacyjna praca zespołu UR.
Konserwacja prewencyjna i planowanie
- Moduł PM umożliwia planowanie prac cyklicznych,
- zadania są powiązane z konkretnymi obiektami w strukturze majątku.
To pozwala przejść z reaktywnego modelu działania na bardziej przewidywalny.
Struktura majątku
- Hierarchia aktywów odwzorowuje rzeczywistą strukturę instalacji.
Bez tego trudno mówić o sensownym raportowaniu czy analizie awaryjności.
Wsparcie operacyjne
- Magazyn materiałów,
- zakupy,
- dokumentacja techniczna.
Te elementy są bezpośrednio powiązane z realizacją prac. Zlecenie pracy bez dostępu do części lub dokumentacji szybko traci sens.
Zarządzanie i kontrola
- budżetowanie,
- administracja systemem,
- środki ochrony indywidualnej.
To warstwa, która pozwala kontrolować koszty i zgodność z procedurami.
Przeczytaj także: Predykcyjne utrzymanie ruchu – co to jest?

Jak wygląda codzienna praca z systemem CMMS
System ZMT jest wykorzystywany przez 15 użytkowników posiadających pełne licencje imienne.
W praktyce oznacza to, że system nie jest dodatkiem, tylko podstawowym narzędziem pracy.
Codzienne wykorzystanie obejmuje:
- realizację planu konserwacji prewencyjnej,
- rejestrowanie zgłoszeń serwisowych,
- tworzenie i obsługę zleceń pracy,
- planowanie materiałów potrzebnych do wykonania prac,
- korzystanie z dokumentacji technicznej.
To ważny moment, w którym wiele wdrożeń się wykłada. System działa tylko wtedy, gdy jest faktycznie używany w operacjach, a nie tylko raportowany do góry.
Efekty wdrożenia w ujęciu operacyjnym
Zmiany po wdrożeniu systemu ZMT są widoczne przede wszystkim w codziennej pracy zespołu.
Najbardziej odczuwalna jest eliminacja papierowego obiegu dokumentów. Zlecenia nie wymagają drukowania ani fizycznych podpisów, a proces zatwierdzania odbywa się w systemie.
To bezpośrednio przekłada się na tempo realizacji prac.
Drugim istotnym efektem jest dostęp do danych.
Informacje, które wcześniej były rozproszone w folderach lub trudne do odtworzenia, są teraz dostępne w kilku kliknięciach. Dotyczy to zarówno historii napraw, jak i szczegółowych kosztów.
Dzięki temu:
- jest możliwe śledzenie kosztów na poziomie materiałów i usług,
- łatwiej ocenić opłacalność napraw w stosunku do wymiany aktywów,
- decyzje inwestycyjne mogą być oparte na rzeczywistych danych.
Zmienił się również sposób planowania prac.
Konserwacja prewencyjna przestała być dokumentem w Excelu. Stała się elementem systemu, który generuje zadania i pozwala kontrolować ich realizację.
W efekcie organizacja przeszła od rozproszonego modelu pracy do środowiska, w którym:
- wszystkie działania są rejestrowane w jednym systemie,
- status prac jest widoczny w czasie rzeczywistym,
- dane historyczne wspierają decyzje operacyjne i strategiczne.
To jest moment, w którym system CMMS zaczyna mieć realną wartość dla organizacji.
Utrzymanie systemu CMMS po wdrożeniu
Wiele organizacji kończy projekt na etapie uruchomienia systemu. My jednak wiemy, że praktyce to dopiero początek.
W terminalu KN w Brazylii system ZMT jest aktywnie wykorzystywany w codziennej pracy. Potwierdzeniem jest zakup usługi wsparcia technicznego systemu, która jest kontynuowana od wdrożenia systemu.
Eurotronic odpowiada w tym przypadku za:
- bieżące wsparcie użytkowników,
- wprowadzanie zmian funkcjonalnych,
- dostosowanie systemu do nowych potrzeb operacyjnych.
To pokazuje, że system żyje razem z organizacją, a nie jest zamrożoną konfiguracją z dnia wdrożenia.
Rozwój systemu i dalsze kroki
Organizacja nie zatrzymała się na pierwszej wersji systemu.
W planach znajdują się:
- zmiany w module zezwoleń,
- przegląd i aktualizacja procesów PM,
- optymalizacja obsługi zleceń WO i WR.
To naturalny kierunek. Wraz ze wzrostem dojrzałości organizacji rosną też oczekiwania wobec systemu.
CMMS zaczyna pełnić rolę narzędzia wspierającego decyzje, a nie tylko rejestru zdarzeń.
Wnioski dla firm wdrażających system CMMS
Z tego projektu można wyciągnąć kilka praktycznych wniosków.
Procesy przed systemem
Najpierw trzeba zrozumieć, jak działa utrzymanie ruchu. Dopiero potem ma sens konfiguracja.
Zaangażowanie użytkowników
System będzie używany tylko wtedy, gdy odpowiada realnej pracy techników i planistów.
Prostota i spójność
Lepiej mieć system, który działa w 80 procentach i jest używany codziennie, niż rozbudowane rozwiązanie, które istnieje tylko na prezentacji.
Integracje nie zawsze są pierwszym krokiem
Brak integracji nie przekreśla projektu. W wielu przypadkach ważniejsze jest uporządkowanie podstawowych procesów.
CMMS jako narzędzie operacyjne
System powinien wspierać decyzje i codzienną pracę. Jeśli jest używany tylko do raportowania, jego wartość szybko spada.
Co ten projekt mówi o dojrzałości utrzymania ruchu
Wdrożenie systemu CMMS w terminalu w Brazylii pokazuje kierunek, w którym rozwija się utrzymanie ruchu:
- od reakcji na awarie do planowania prac,
- od wiedzy rozproszonej do danych dostępnych w systemie,
- od indywidualnych praktyk do ustandaryzowanych procesów.
CMMS w tym kontekście nie jest celem samym w sobie. Jest narzędziem, które porządkuje sposób pracy i daje podstawę do dalszego rozwoju.
Dla organizacji, które stoją przed podobnym wyzwaniem, najważniejszy wniosek jest prosty. System zaczyna mieć wartość wtedy, gdy staje się częścią codziennej pracy, a nie dodatkiem do niej.